Moja koleżanka od niedawna ma nowy telefon.Sony jakiś tam,nieważne.Wiadomo jak to te nowe telefony-super aparat,aplikacje,gry,inne duperele.
Nie mam nic do jej komórki. Ok,ma ją sobie i się z tego powodu cieszy.
Problem zaczął się,gdy znalazła jakąś durną grę "Dumb ways to die".Chodzi w niej o to,by ratować (swoją drogą bardzo głupie) fasolki przed śmiercią. No to ok,gra w nią i gra...Przyłączyła się do niej druga koleżanka.Więc grały sobie,a ja się patrzyłam.I zastanawiałam się, co jest takiego fascynującego w tej grze.
Postanowiłam w nią zagrać. Szczerze,wydała mi się strasznie głupia.Ale nic nie mówiłam,bo wyszłoby na to,że jestem wredna.
Nie przeszkadzało mi,że w to ciągle grają.Ostatnio jednak chciałam porozmawiać z nimi na przerwie.No więc czekam i czekam na tą odpowiedź...Cisza.Dalej czekam...Śmiechy i chichy z powodu durnej gry.
W tym momencie zdałam sobie sprawę, jak widzą nas nasi rodzice czy dziadkowie.
Co ich denerwuje?Brak,a raczej inny dla nich,sposób komunikacji.
Zamieniliśmy rozmowy w cztery oczy na prywatny czat.
Składanie życzeń jako post na tablicy w dniu urodzin.
Stworzenie nowego związku na zmianę statusu.
Nie wiem jak was,ale mnie to przeraża. Ciepło ludzkiego ciała zastąpiliśmy chłodem nowoczesnej technologii.
Czy to jest postęp? Jeśli tak,to czy w dobrą stronę?
Dla mnie koleżanki z klasy są miłe "bo tak wypada", ale nawet u mnie tak nie ma :o. Boję się...
OdpowiedzUsuńU mnie są takie grupki,co jest bardzo frustrujące.Możesz z kimś pogadać,pośmiać się, ale o niczym więcej nie wolno myśleć-w końcu jesteś z innej grupy.
UsuńSmutne,ale prawdziwe.
Zatraca się znaczenie słów "normalny" i "nienormalny". Stereotypowo uważa się, że osoby, które uwielbiają homoseksualistów, słuchają piosenek, gdzie co drugie słowo powinno być objęte cenzurą, siedzą godzinami na facebook'u, nauczyciel nie może przeprowadzić z nimi normalnej lekcji, bo jest głośno jak na jarmarku - kiedyś takie osoby były "dziwne". Świat chyba bardzo się stoczył, że u mnie w klasie to większość osób [ba!, wszystkie dziewczyny poza mną, moją siostrą bliźniaczką i naszą koleżanką] no więc większość osób jest właśnie taka :(.
UsuńDokładnie!
UsuńDzisiaj przykładowo chłopak z naszej klasy miał "zły humor",więc gdy nauczycielka straciła cierpliwość i go upomniała,on przewrócił ławkę,rzucił krzesłem w tablicę i wyszedł.Nauczycielka poszła po dyrektora.A co na to połowa klasy?Śmieją się i jeszcze uważają,że to wszystko wina nauczycielki...
Banda idiotów...A gdyby coś się komuś stało?Oczywiście,wszyscy by się śmiali!
Ludzie teraz strasznie głupieją :(. Choćby moja kol z klasy ("kol" w cudzysłowiu oczywiście) na religii, gdy lekcja już się kończyła, napisała na tablicy "ave szatan". Ja się zastanawiam, czy ona nie powinna iść do jakiegoś specjalisty. Nie wspominając o dwóch koleżaneczkach, co cały czas pala i zwalniają się z lekcji, bo "idą do dentysty". Tak chodzą do dentysty, że jak po lekcjach szłyśmy do biblioteki, widziałam je, jak sobie chodzą na mieście.
UsuńU mnie są tacy fałszywi ludzie...Ehh,chciałabym uwolnić się o tego wszystkiego na jakiś czas. :c
UsuńA nie wspomnę o tej całej szkolnej patologii.